Ziemia jest ‘nazbyt wyjątkowa’?
by Jonathan Sarfati
Astronom Thomas Clarke z Centralnego Uniwersytetu w Orlando na Florydzie niedawno
wyraził zdumiewające stwierdzenie:
‘Jest to nieco depresujące, gdy się pomyśli, że planety
podobne do Ziemi są nazbyt wyjątkowe’.
Dowody, że Ziemia jest wyjątkowa
Dlaczego miałoby to być depresujące? Ci, którzy wierzą Biblii
powinni być uradowani! - przecież Ziemia została stworzona pierwsza
(przed słońcem, księżycem i gwiazdami) i do tego specjalnie
zaplanowana by pomieścić miliony rodzajów żywych istot.
Ilustracja: Reto Stöckli, Nazmi El Saleous and Marit Jentoft-Nilsen, NASA GSFC

Unikalna błękitna planeta
Ziemia jest jedyną w swoim rodzaju z pośród dotychczas odkrytych planet.
Jej odległość od słońca, rozpiętość temperatur
pozwalająca na istnienie wody w stanie ciekłym, oraz na różnorodność
życia organicznego, wskazują na Istotę obdarzoną inteligencją,
która zaplanowała i stworzyła ten świat jako idealne miejsce dla
życia
Należy pamiętać, że ewolucjonistyczni astronomowie a priori
odrzucają Stwórcę, wierzą natomiast, że nasz system słoneczny
sam się wytworzył.
‘Astronomowie zgadzają się twierdząc, że planety i księżyce
naszego Systemu Słonecznego wytworzyły się w wirującym wokól
Słońca dysku pyłu i gazu, … w wewnętrznych rejonach cząsteczki
pyłu stopiły się i skleiły się razem tworząc gorące
bryły skał, które ostygły i połączyły się tworząc
planety Merkury, Wenus, Ziemię i Marsa.’1
To znaczy, według ewolucjonistów, system słoneczny narodził się
w zapadającej się chmurze pyłu i gazu, nazywanej inaczej mgławicą,
stąd określenie hipoteza mgławicowa. Według tej hipotezy
większość tego materiału zapadając się utworzyła
słońce,2 podczas gdy
wewnętrzne planety miały utworzyć się ze zderzających się
fragmentów, które połączyły się ze sobą.
Jednakowoż, czym więcej uczeni zaczęli badać tę hipotezę,
tym bardziej zaczęli sobie zdawać sprawę, że mają tu problem.
Nie ma przyczyny, dla której skaliste bryły miały by się topić
- co je miało rozgrzewać? Jeśli o to chodzi, słońce wtedy
musiałoby być chłodniejsze niż dzisiaj.3 Dlatego tylko mała planeta, blisko słońca
jak Merkury, mogłaby przypuszczalnie dostatecznie się rozgrzać. Ale
dalej od słońca przyznają, że mają problem:
‘Podczas gdy skały rozmiarów asteroidy mogły się gromadzić
w wewnętrznym Systemie Słonecznym, nie topiłyby się i nie tworzyłyby
planet… Twarde skały przelatywałyby obok siebie lub odbijały
się jak kule bilardowe.’1 Ewolucjonistyczni astronomowie proponują
hipotezę, że gwiazda "supernowa" wybuchła w odległości
do 50 lat świetlnych i dostarczyła mgławicy radioaktywnego aluminium-26,
które rozkładając się dostarczało ciepła. Taki scenariusz
wymaga bardzo nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, stąd szanse na
to są ‘znikome’.1
Jednak dr. Clarke nie mógł znieść idei, że Ziemia zajmuje szczególnie
uprzywilejowane miejsce we wszechświecie, nawet w scenariuszu ewolucyjnym,
jak to dowodzi cytat podany na początku naszego artykułu. Ma to wiele
do czynienia z humanistycznym/ateistycznym poglądem, że życie na
ziemi, włączając w to człowieka, po prostu się ‘wydarzyło’.
Dlatego wydaje im się, że nasza ziemia nie została specjalnie przygotowana,
ani nie zajmuje specjalnego miejsca we wszechświecie. Tak więc wolą
przyjąć powyższe ‘spekulacje’!
Earth facts
Masa: 5.976x1024 kg (1/333,400 słońca,
81x księżyca)
Promień: 6,378 km (równik) 6,356 km (biegun) (1/109 słońca,
3.66x księżyca)
Średnia odległość od słońca: 149.6 millionów
km (1 jednostka astronomiczna (AU))
Powierzchnia lądów: 148 milionów km2 (29% całkowitej
powierzchni)
Najwyższy punkt: 8,848 m (Mt Everest)
Najniższe punkty: morze-11,034 m (Rów Mariański); ląd-397
m (Morze Martwe)
Przyspieszenie grawitacyjne na powierzchni: 9.8 m/s2 (1/27
słońca, 6x księżyca)
Ukryte założenia świeckiej kosmologii
To zaprzeczenie specjalnego miejsca Ziemi posuwa się jeszcze dalej i kryje
się pod założeniami teorii "Big Bang" (Wielkiego Wybuchu).
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że teoria ta jest zależna
od filozoficznego założenia znanego jako Zasada Kosmologiczna
- mianowicie, że nie ma specjalnego miejsca ani kierunku we wszechświecie.
Innymi słowy, wszechświat nie ma środka ani brzegu.4
Możemy jednak, zgodnie z Biblią, zacząć od innych założeń-
że ludzkość jest specjalną w oczach Bożych, a
ziemia, jako nasz dom, posiada dowody unikalności, włączając
w to jej umiejscowienie. Obydwa poglądy, że wszechświat posiada środek,
lub go nie posiada, pokrywają się z obserwacjami, że prawie
wszystkie galaktyki oddalają się od ziemi, a więc wybór zależy
tylko od przyjętej filozofii.5
Ale tylko idea, iż nasza galaktyka znajduje się w pobliżu środka
wszechświata zgadza się że wszystkimi dowodami, dając logiczność
kwantowym przesunięciom w podczerwieni, co sprawia wielkie trudności,
gdy przyjmie się wszechświat bez środka.6
Wniosek
Oczywiście, nie ma niczego depresującego w tym, że Bóg stworzył
Ziemię specjalnie dla życia, jak to mówi Biblia! Prawdziwe dowody naukowe,
w odróżnieniu od nienaukowych założeń, dają jeszcze jeden
dowód, że to co jest prawdziwie naukowym, nie zaprzecza Biblii - wprost przeciwnie,
raz po raz potwierdza biblijną historię.
Przypisy
- Earth was a freak, New Scientist 177(2388):24,29
March 2003. Wróć do tekstu.
- Jest tutaj poważny problem gdyż planety posiadają
większość momentu obrotowego całego systemu słonecznego
- zob. Spencer, W., Revelations in the Solar System,
Creation 19(3):26–29, 1997. Wróć
do tekstu.
- Sarfati, J., Our steady sun: a problem
for billions of years, Creation 26(3):52–53,
2004; Faulkner, D., The young faint sun paradox and the age
of the solar system, Journal of Creation 15(2):3–4,
2001. Wróć do tekstu.
- Nie należy tego mylić z pojęciem nieskończonego
wszechświata, które jest odrzucane przez więkość przyjmujących
big bang. Dwu-wymiarowa powierzchnia balonu także jest skończona, choć
nie posiada środka ani brzegu. Wróć do tekstu.
- Nawet Edwin Hubble, odkrywca rozszerzania się wszechświata
przyznał, że ‘taki stan [przesunięcia czerwieni] wskazują,
że zajmujemy unikalne miejsce we wszechświecie. Ale ta niechciana idea
specjalnej lokaty musi zostać pominięta za wszelką cenę…
jest nie do przyjecia, co więcej wskazuje na nieścisłość
w teorii, gdy ta wymaga homogeniczność..’ The Observational Approach
to Cosmology, Clarendon, Oxford, pp. 50, 51 and 59, 1937. Wróć
do tekstu.
- Odnosi się to do regularnych ‘odstępów’
w przesunięciach częstotliwości (czyli koloru) ich światła,
a więc do odległości przypisywanych odległym galaktykom. See
Humphreys, R., Our galaxy is the centre of the universe, ‘quantized’
redshifts show, Journal of Creation 16(2):95–104,
2002. Wróć do tekstu.
| You are probably accessing this site because you had questions—just like everyone else. That’s why CMI exists. You can keep the free answers on this site coming.  | | |
|