Also Available in:

Mit ewolucji małpy w człowieka

Autor
Tłumacz Andrew Ostapowicz

ape-to-human-myth©123rf.com/anolis01, ©123rf.com/theartofphoto

Przeciętny czytelnik często wiedziony jest do przekonania, że dowody na ewolucję od wspólnego z szympansami małpo-podobnego przodka do człowieka są wprost nieodparte. Takie twierdzenia często ubierane są w bombastyczną i onieśmielającą terminologię, tak jak poniższy przykład taktyki tak zwanego „miotania słoniem” przez czołowego ewolucjonistę:

W muzeach całego świata znajdują się dziesiątki tysięcy skamielin hominidów popierające naszą obecną wiedzę o ewolucji człowieka. Schemat wyłaniający się z tego ogromnego zbioru mocnych dowodów jest zgodny i poparty tysiącami badań. Wszystkie modele, wszystkie mity pojedynczego, momentalnego stworzenia nowoczesnego człowieka upadają w obliczu tych dowodów”.1

Jednakże takie stwierdzenia szybko się rozpadają gdy zacznie się je krytycznie analizować. Większość kategorii tych rzekomych ‘hominidów’ jest kwestionowana nawet przez ewolucjonistycznych ekspertów, wskazujących na coś, co poważnie podważa, jeśli nie dyskwalifikuje ideę, że owe skamieliny są ‘przejściowymi’ między małpą, a człowiekiem. Na przykład:

  • Australopitek (jak ‘Lucy’): wielu wybitnych ewolucjonistów przyznaje, że owe wymarłe ssaki naczelne nie są anatomicznie pośrednie między małpą, a człowiekiem.
  • Neandertalczyk: prawdopodobnie większość paleoantropologów ewolucjonistycznych obecnie przyznaje, że pomimo swej rozrosłej anatomii, był to w pełni człowiek.
  • Homo erectus i Homo heidelbergensis: niektórzy ewolucjoniści klasyfikują ich jako ’wczesny’ lub/i ‘archaiczny’ Homo sapiens. Ich anatomia była podobna do Neandertalczyków i podobnie nie ma też powodów, by nie byli w pełni ludźmi.2
  • Homo habilis: choć większość ewolucjonistów uważa te okazy za hominidów (małpo-ludów), przy bliższym badaniu gatunek ten wydaje się bliższym australopitekowi, lub innym wymarłym małpom, oprócz kilku okazów, które raczej są Homo erectus.2 Nawet niektórzy czołowi ewolucjoniści, choć nadal utrzymując, że są to hominidy, sugerowali, że większość okazów Homo habilis powinna zostać przeklasyfikowana jako Australopitek. Stąd Homo habilis jest fałszywą kategorią. Wielu ewolucjonistów używa dla nich określeń takich, jak ‘kosz na śmieci’ lub ‘worek na śmieci’.

Gdy to wszystko usunie się z owej ogromnie imponująco brzmiącej liczby skamielin w powyższym cytacie, pozostanie zaledwie garstka. Między nimi znajduje się niedawno odkryty Homo floresiensis (znany też jako Hobbit). Także i w tym przypadku, czołowi ewolucjoniści wykazali, że ich rysy byłyby raczej zgodne w rysami człowieka zdeformowanego przez kretynizm z powodu wrodzonego niedoboru jodu. Co więcej w naszym czasopiśmie wskazaliśmy na dowody, że kretynizm jest także przyczyną zagadkowych (dla ewolucjonistów) rysów odkrytych całkiem niedawno skamielin Homo naledi.3

Czy ewolucja człowieka jest w ogóle możliwa?

W każdym razie istnieją poważne biologiczne przyczyny, dla których ‘małpo-ludy’ nie mogły kiedykolwiek istnieć. Jedną z większych przyczyn jest tak zwany ‘problem czasu wyczekiwania’. Nikt nie przeczy, że aby spowodować wszystkie anatomiczne zmiany konieczne dla przekształcenia istoty małpo-podobnej (owego rzekomego wspólnego przodka szympansów i człowieka) w człowieka potrzeba by milionów mutacji DNA. Jest tak, gdyż różnice między nukleotydami (literami DNA) szympansa i człowieka liczą się w milionach. A według ewolucyjnej historii miało się to stać w sześć lub siedem milionów lat. Problem, w skrócie, jest w tym, że obliczenia wskazują, iż zajęłoby to o wiele za długo, aby te szczególne mutacje powstały i zostały utrwalone w tzw. populacji homininae.4

Na przykład, aby tylko jedna szczególna mutacja (jednej litery) została utrwalona potrzeba co najmniej 1.5 milionów lat.4 Liczba nukleotydów (liter), które jednocześnie mogłyby być obrane jest uważana za niewielką, gdyż przeszkadza w selekcji innych liter. Szacuje się, że maksymalnie tylko około tysiąca pożytecznych mutacji może zostać utrwalone w ciągu sześciu milionów lat – a przedłużenie do siedmiu milionów nie robi praktycznie żadnej różnicy.5

Stanowi to znikomą część informacji koniecznych by zmienić małpę w człowieka.

Zauważ, że dotyczy to niezależnych, nie-połączonych mutacji, gdyż jak podaje John Sanford, ekspert w tej dziedzinie (podkreślenia w oryginale): „Selekcja jednego tysiąca szczególnych i przyległych mutacji (by stworzyć szereg tysiąca liter) nie mogłaby by się zdarzyć w ciągu 6 milionów lat, gdyż ta szczególna sekwencja przyległych mutacji nigdy by się nie zdarzyła, nawet w ciągu trylionów lat.”6

Nawet jeśliby różnica genomu (DNA) między szympansami, a człowiekiem była tak mała, jak tylko 1%, jak to się szeroko rozpowiadało, to dalej przedstawia to około 30 milionów różnic nukleotydów. Stąd ewoluująca linia hominidów wymagałaby około 15 milionów zmian nukleotydów w porównaniu z najwyżej jednym tysiącem zmian, które mogłyby się dokonać w tym czasie.

Przeszkoda pomnożona

Krótko, nawet z błędną ideą tylko 1% różnic, mutacje nie mogą osiągnąć tej przemiany w dostępnym czasie. Ale problemy dla ewolucji spiętrzają się, gdyż różnica między szympansami, a człowiekiem obecnie szacowana jest nie na 1% ale na 5% i prawdopodobnie więcej.7

Tak więc przeszkoda dla ewolucji stała się jeszcze bardziej niemożliwą do pokonania. Pięciokrotnie powiększona różnica oznacza teraz około 75 milionów zmian nukleotydów od czasu rzekomego wspólnego przodka!

Problem jest jeszcze większy, gdyż dodatkowo ludzki genom ulega degeneracji, w śmiertelnej spirali ku ‘mutacyjnemu rozkładowi’. Jest to wynikiem gromadzenia się mutacji genetycznych z szybkością około 100 mutacji punktowych na osobę w każdym pokoleniu, czemu dobór naturalny nie jest w stanie zapobiec.8

Co stawia sprawę w jeszcze gorszej sytuacji dla teorii ewolucji, ilość tzw. ‘śmieciowego’ DNA mającego się znajdować w genomie ostatnio bardzo zmalała. Proporcja, która według ewolucjonistów miała być czynną zwiększyła się z 3% do 80% lub i więcej. Jest to problemem, gdyż jakakolwiek mutacja jest o wiele więcej prawdopodobnie szkodliwą, a nie neutralną.9

Wzrastające obawy

Wszystko to spowodowało alarm wśród niektórych ewolucjonistów. Na przykład Graur twierdzi, że dla utrzymania populacji ludzkiej na stałym poziomie (aby przeciwdziałać efektom szkodliwych mutacji) nie więcej niż 25% ludzkiego genomu może być czynna.10

Jednakowoż sławny projekt ENCODE szacuje iż co najmniej 80% naszego DNA jest czynna.10 To znaczy, że ludzkość powinna już była wyginąć, gdyż płodność jest zbyt niska by zrównoważyć szkodliwe mutacje. Ale tak się nie stało; dlatego albo

  1. Oszacowanie podane przez ENCODE jest całkowicie błędne (wysoce nieprawdopodobne), lub

  2. Rzekomy rodzaj ‘homininae’ (włączając w to współczesnego człowieka) nie istnieje od milionów lat, jak to wierzą ewolucjoniści i cała historia ewolucji od małpoluda do człowieka jest fałszywa.

Problem gromadzących się szkodliwych mutacji jest jeszcze gorszy niż przedstawiany przez ewolucjonistów. Jeśli nawet tylko 10% genomu jest czynne „wyginięcie wszystkich linii hominidów nastąpiłoby na długo zanim pierwsza korzystna mutacja zostałaby utrwalona w populacji ‘homininae’.11

A więc ewolucja nie tylko nie jest w stanie wytłumaczyć powstania informacji, któraby przemieniła małpoluda w człowieka, nie może nawet wytłumaczyć zachowania istniejących informacji poprzez okresy milionów lat.

Idea ewolucji człowieka usiłuje dowieść, że nie było pierwszej pary, „pierwszego Adama”, który upadł w grzech – a więc także logicznej przyczyny dla ofiarniczej śmierci „ostatniego Adama”, Jezusa Chrystusa (1 Koryntian 15:45). Wielu wierzących, a nawet całe chrześcijańskie instytucje wyższego wykształcenia zostały zastraszone i/albo indoktrynowane, by przyjąć taki sposób myślenia. Jest to szczególnie ironiczne teraz, gdy dowody biologiczne tak silnie poświadczają biblijne stworzenie.

Przypisy

  1. White, T.D., Human evolution: The evidence; in: Brockman. J. (Ed.), Intelligent Thought: Science Versus The Intelligent Design Movement, Vintage Books, NewYork, pp. 79–80, 2006. Wróć to tekstu.
  2. See: Line, P., Explaining robust humans, J. Creation 27(3):64–71, 2013; creation.com/explaining-robust-humans. In an upcoming book I have detailed chapters on Homo erectus, Homo heidelbergensis, and Homo habilisWróć to tekstu.
  3. Line, P., Making sense of ‘Homo naledi’, Creation 40(4):36–38, 2018. Wróć to tekstu.
  4. Sanford, J. et al., The waiting time problem in a model hominin population, Theoretical Biology and Medical Modelling 12:18, 2015 | doi :10.1186/s12976-015-0016-z. Wróć to tekstu.
  5. Sanford, J.C., Genetic Entropy, 4th ed., FMS Publications, pp. 137–138, 2014. Wróć to tekstu.
  6. Sanford, ref. 5, p. 137–138. Wróć to tekstu.
  7. Buggs, R., How similar are human and chimpanzee genomes? 14 July 2018, richardbuggs.com/index.php/2018/07/14/how-similar-are-human-and-chimpanzee-genomes/#more-265. Wróć to tekstu.
  8. Sanford , ref. 5, pp. 44–49, 85, 127, 131. Wróć to tekstu.
  9. Sanford , ref. 5, pp. 21–22, 184. Wróć to tekstu.
  10. Gram, D., An upper limit on the functional fraction of the human genome, Genome Biol. Evol. 9(7):1880–1885 | doi:10.1093/gbe/evx121, 2017. Wróć to tekstu.
  11. Rupe, C. and Sanford, J., Contested Bones, FMS Publications, pp. 292–295, 2017. Wróć to tekstu.

Helpful Resources